Ekonomiczna osobliwosc - nadejdzie czy nie?

Posted in wizje przyszlosci ze znacznikami, , on maj 11, 2008 by futurewatch

Wielu futurystow w ciagu ostatnich trzech dekad spekulowalo na temat nadejscia technologicznej osobliwosci. Osmieleni szybkim tempem rozwoju informatyki (przez ostatnie pol wieku moc obliczeniowa komputerow podwajala sie co okolo dwa lata) przedstawiali oni wizje wybuchowego postepu technologicznego, prowadzacego ostatecznie do sytuacji gdzie wszystkie przeszle prawa socjologiczne, ekonomiczne i wlasciwie fizyczne tez ulegaja zalamaniu a ludzkosc zmienia swoje oblicze w cos na ksztalt wszechmocnego i wszechwiedzacego boga.

Technologiczna osobliwosc to taki punkt w rozwoju technologicznym ludzkosci w ktorym czas pomiedzy dwoma kolejnymi odkryciami naukowymi dazy do zera. Inaczej mowiac jest to nieskonczenie szybki postep techniczny i naukowy polaczony ze swoista “eksplozja” inteligencji (inteligentne komputery potrafiace projektowac jeszcze bardziej inteligentne komputery, kolektywna inteligencja internetu). Przyjmujac za prawde przypuszczenie, ze czlowiek bylby w stanie w toku przyspieszajacego postepu naukowego i technologicznego ujarzmic (bez samozniszczenia) nowe zrodla energii i doskonalic korzystanie ze zrodel juz znanych (np. droga od ogniwa slonecznego do Sfery Dysona) nie nalezy wykluczyc, ze kiedys obudzimy sie w swiecie w ktorym szybkosc postepu naukowego wykracza daleko poza zrozumienie pojedynczego czlowieka.

O tym, o czym nie mowia zbyt czesto futurysci jest to, ze technologicznej osobliwosci musi przeciez towarzyszyc osobliwosc ekonomiczna, czyli wykladniczy wzrost gospodarczy dazacy swoja wartoscia liczona np. w PKB do nieskonczonosci. Postep technologiczny determinuje w pewnym stopniu wzrost gospodarczy. Kapital pozyskany poprzez wyzszy wzrost gospodarczy (wieksza stope zwrotu z inwestycji) moze byc zainwestowany w badania naukowe i w ten sposob przyspieszyc postep technologiczny. Wiekszy postep technologiczny oznacza nowe technologie, ktore moga (ale nie musza) przyniesc wieksza stope zwrotu (z inwestycji w nie) niz stopa zwrotu z inwestycji w stare technologie, co zwykle okazuje sie prawda. Tutaj bledne kolo przyspieszczenia sie zamyka. Postep technologiczny idzie w parze ze wzrostem gospodarczym.

Nalezy zauwazyc ze w latach 2002 - 2006 wzrost gospodarczy znacznie przyspieszyl i osiagal nie notowane od dawna wartosci. Uwage nalezy zwrocic zwlaszcza na Chiny, ktorych wzrost cechowal sie bardzo duza dynamika w ostatnich latach. Jezeli, po wyjsciu z kryzysu i spowolnienia ktore nas niewatpliwie czeka w nadchodzacych latach, Chiny i inne kraje rozwijajace sie osiagna jeszcze wyzszy stopien wzrostu gospodarczego, moze to oznaczac, ze swiat powoli dazy do ekonomicznej osobliwosci. Chociaz to stwierdzenie wydaje sie bardzo przesadzone. Nalezy jednak uswiadomic sobie, ze kapitalu krazacego po swiecie jest coraz wiecej a wiec bardziej moze on oddzialywac na PKB roznych krajow poprzez np. inwestycje.

Jak wygladalaby droga do ekonomicznej osobliwosci ?

Podstawowym zjawiskiem potrzebnym do uzyskania ekonomicznej osobliwosci jest wykladniczy wzrost gospodarki swiatowej mierzony np. jako globalny przyrost PKB. Aby osiagnac tak wysoki i dynamiczny wzrost gospodarczy, ktory dodatkowo cechowalby sie odpowiednia stabilnoscia (inflacja, wydajnosc przedsiebiorstw, powstawanie babli spekulacyjnych) nalezaloby spelnic kilka warunkow:

1) Musialyby sie pojawic technologie majace zastosowanie do szerokiego spektrum przemyslu i uslug (np. komputery), ktore znacznie zredukuja koszty produkcji dobr i uslug a tym samym zwieksza znacznie stope zwrotu z inwestycji w szeroki wachlarz roznych przedsiewziec. Nie spodziewalbym sie, ze zostanie wynaleziona technologia, ktora w wystarczajacym stopniu zmienilaby warunki prowadzenia biznesu tak aby pchnac cala globalna gospodarke mocno do przodu. Nie mozna jednak wykluczyc, ze wplyw sumy wszystkich roznych technologii mialby potencjal do znacznego zwiekszenia tempa wzrostu globalnej gospodarki.

2) Pewna (znaczna najprawdopodobniej) czesc biznesu musialaby sie przeniesc do sfery wirtualnej (np. wirtualna turystyka, gry MMORPG, wirtualne nauczanie itd.) Ten trend jest juz dobrze zarysowany. W ostatnich latach rynek handlu wirtualnymi przedmiotami z gier lub wymiany wirtualnej waluty (np. tej uzywanej w grze Second Life) zostal w 2005 r. oszacowany na mieszczacy sie w przedziale 200 mln - 1,5 mld dolarow. Jezeli to zjawisko sie utrzyma i zostana spelnione inne warunki mozemy sie doczekac symulowanych wszechswiatow N. Bostroma (o teorii Nicka Bostroma tutaj).

3) Rozwoj technologiczny powinien uniezaleznic wzrost gospodarczy od wzrostu populacji ludzkiej. Wraz z automatyzacja produkcji (roboty zastepujace ludzi w coraz bardziej wyrafinowanych zadaniach) powinno nastepowac uniezaleznienie predkosci rozwoju gospodarczego od ilosci ludzi na swiecie.

4) Ludzie powinni stawac sie coraz bardziej produktywni. To tez prawdopodobnie nastapi z uwagi na rozwoj takich dziedzin nauki jak biotechnologia (terpie genowe, nowa eugenika) , cybernetyka (implanty) oraz farmacja (suplementy zwiekszajace wydajnosc) a takze zarzadzania i telekomunikacji (sprawniej dzialajace organizacje np. przedsiebiorstwa lub aparat panstwowy).

5) Musi nastepowac coraz wieksza urbanizacja. Mieszkancy miast sa mniej wiecej 2 - 3 razy bardziej produktywni niz ludzie zyjacy na wsi.

Jak wygladaloby zycie w swiecie ekonomicznej osobliwosci? Swiat wielkich miast, wielkich fabryk i nielicznych zielonych enklaw. Maszyny w niebie i pod ziemia pilnujace aby proces produkcji nowego towaru przebiegal bez zaklocen. Sztaby kreatywnych robotow wymyslajace nowe, lepsze opakowanie Snickersow. Aby utrzymac (i wciaz zwiekszac) tak ogromny postep gospodarczy i technologiczny ludzie musieliby rozwinac wiele nowych przystosowan. Musialyby powstac nanofabryki aby zapewnic ciagly doplyw nowych fal roznorodnych produktow i uslug na rynek. Rozwinelyby sie nowe systemy zarzadzania np. organizujace pracownikow w twory poslugujace sie kolektywna inteligencja a nie hierarchizujace ich w zaleznosci od stazu pracy, zaslug dla firmy itd. Aby pozyskac energie i moc obliczeniowa, ktore podtrzymalyby ciaglosc tych procesow czlowiek musialby budowac superstruktury takie jak Computronium lub Sfera Dysona. Gdzie wlasciwie w tym zautomatyzowanym swiecie byloby miejsce dla czlowieka i jego rodziny ? Zapewne ludzie byliby specjalistami w bardzo waskich dziedzinach i spelnialiby raczej pomocnicza role wzgledem sztucznej inteligencji kierujacej procesem rozwoju.

Problemem stojacym na drodze takiemu scenariuszowi jest tzw. zjawisko waskiego gardla. Zasoby potrzebne do stworzenia wiekszosci produktow i uslug to: ziemia rolna, surowce, energia, wyspecjalizowani pracownicy, wyspecjalizowane maszyny, know-how, informacje, miejsca do skladowania odpadow itd. Zwykle do wyprodukowania danego towaru potrzeba kilku z powyzszych na raz. Jezeli jeden z tych potrzebnych zasobow jest mniej dostepny niz pozostale to opoznia to caly proces, bez wzgledu na dostepnosc pozostalych substratow.

Zrodla:

1. Singularity lite: one to two levels of faster technological change, http://nextbigfuture.com

2. Singularity lite: Focus on virtual versus physical, http://nextbigfuture.com

3. Is a singularity just around the corner? What it takes to get explosive economic growth, R.Hanson

Kartel ryżowy

Posted in świat ze znacznikami, , , on maj 5, 2008 by futurewatch

Jak pokonac kryzys żywnościowy / Danuta Walewska - cytat z RZECZPOSPOLITEJ, 5 maja 2008 r.

Po OPEC, kontrolującym ceny ropy naftowej, i rosyjskich próbach stworzenia kartelu gazowego konsumentom grozi kolejna światowa zmowa cenowa – może powstać kartel ryżowy. To odpowiedź największych producentów tego ziarna na trwające zamieszanie na światowych rynkach żywnościowych i wysokie ceny paliw i energii. Założycielami ryżowego OPEC miałyby zostać Tajlandia, Wietnam, Kambodża, Laos i Birma.

– Nie może być tak, że płacimy krocie za importowaną ropę, a tanio sprzedajemy ryż – tłumaczy rzecznik rządu Tajlandii Vichienchot Sukchorat.

Działalność kartelu miałaby się zacząć od drastycznego ograniczenia eksportu tego ziarna. Na taki krok już zdecydował się Wietnam. Od początku tego roku ceny ryżu wzrosły trzykrotnie – do 1000 dol za tonę. Na świecie ryż co najmniej raz dziennie je 3 mld ludzi.

Tresc calego artykulu:

http://www.rp.pl/artykul/5,129704.html

Blackout w Szczecinie a Hipoteza Olduvai

Posted in sprawa polska ze znacznikami, , , , , on maj 4, 2008 by futurewatch

Zbierajac materialy do jednego z ostatnich postow znalazlem informacje o Hipotezie Olduvai. Temat ten wydal mi sie calkiem interesujacy, dlatego postanowilem poswiecic mu oddzielnego posta. Hipoteza Olduvai traktuje na temat czasu trwania cywilizacji industrialnej, definiowanej miara konsumpcji energii na osobe. Po raz pierwszy zostala sformulowana przez R. Duncana w 1989 r. Hipoteza ta oparta jest o cztery filary - postulaty:

1) Wzrost wykladniczy swiatowej produkcji energii konczy sie w 1970 r.

2) Konsumpcja energii na osobe nie ulega zmianie (nie wykazuje zadnego wzrostu) w latach 1979 - 2008

3) Konsumpcja energii na osobe zmniejsza sie od (okolo) 2008 r.

4) Liczebnosc populacji ludzkiej zmniejsza sie proporcjonalnie do spadku konsumpcji energii na osobe.

R. Duncan posilkuje sie danymi zebranymi z wiarygodnych zrodel (International Energy Agency, British Petroleum, UN, USCB). Co jest najbardziej interesujace to fakt ze do 2003 r. (w tym roku hipoteza byla ostatni raz weryfikowana) teoria Duncana sprawdzala sie.

Duncan okresla cywilizacje industrialna jako okres w ktorym konsumpcja energii na osobe wynosi 37 % wartosci maksymalnej (okres 1930 - 2030) czyli okolo 3 BOE per capita (pozniej wyjasnie czym jest BOE). Rzeczywiscie wzrost wykladniczy produkcji energii elektrycznej zakonczyl sie w latach 70 XX w. mniej wiecej w czasie I kryzysu naftowego. Od tamtych wydarzen produkcja energii elektrycznej rosnie linearnie a nie wykladniczo a konsumpcja energii na osobe nie zwiekszyla sie. Spowodowane to bylo zapewne dwoma czynnikami. Pierwszy to wzrost populacji ludzkiej oraz wzrost zamoznosci spoleczenstw a drugi to spadek tempa produkcji energii.

Powyzsze wykresy przedstawiaja swiatowa produkcje energii wg. zrodel pochodzenia (Figure.1) oraz swiatowa produkcje energii na osobe wraz ze skumulowana swiatowa produkcja energii (Figure.2). Okazuje sie wiec, ze postulaty 1 i 2 Hipotezy Olduvai sprawdzily sie. Mamy teraz rok 2008 i wlos sie jezy na glowie na mysl co bedzie jesli pozostale postulaty HO beda sie sprawdzaly. Duncan sugeruje, ze pierwsza zapowiedzia nadchodzacych klopotow beda przerwy w dostawach energii elektrycznej tzw. blackouty. Blackouty beda coraz czestsze i dluzsze az w koncu sieci energetyczne padna i nie powstana juz nigdy z powrotem. Ludzkosc pograzy sie w nowych wiekach ciemnych.

Wykres powyzej przedstawia konsumpcje energii na osobe w BOE per capita (Barrels of oil equivalent - baryłkach ropy ekwiwalentnej - jest to ilosc energii jaka powstaje po spaleniu jednej barylki surowej ropy [1 barylka to okolo 160 litrow]. 1 BOE = 1,70 MWh = 6,11 * 10^9 J). Mozemy wyroznic na tym wykresie pewne miejsca szczegolne:

Node 1 (1930 r.) - rozpoczyna sie okres cywilizacji industrialnej (konsumpcja energii na glowe wynosi 37 % wartosci maksymalnej).

Node 2 (1945 r.) - zaczyna sie okres bardzo silnego wzrostu w konsumpcji energii na swiecie (zapewne przyczynila sie do tego II wojna swiatowa).

Node 3 (1970 r.) - tempo wzrostu zaczyna slabnac.

Node 4 (1979 r.) - rozpoczyna sie okres cechujacy sie brakiem wzrostu w konsumpcji energii na osobe

Node 5 (2004 r.) - rozpoczyna sie tzw. okres brzegowy kiedy przemysl energetyczny stara sie dotrzymac kroku zwiekszajacemu sie gwaltownie popytowi (do okolo 2003 r. Hipoteza Olduvai byla zgodna z rzeczywistoscia).

Node 6 (2008 r.) - rozpoczyna sie spadek konsumpcji energii na osobe na swiecie. Populacja wg. w/w teorii bedzie rosla az do 2015 r. i wyniesie 6,9 miliarda. Nastepnie z powodu katastrof takich jak wojny o zasoby, glod, epidemie chorob zakaznych, brak opieki medycznej, erozja gleby, zanieczyszczenie srodowiska naturalnego a na koniec wskutek zalamania sie systemow politycznych i finansowych spadnie do 2 mld w 2050 roku.

Node 7 (2030 r.) - koniec okresu cywilizacji industrialnej, tzn. konsumpcja energii na osobe schodzi ponizej 37 % wartosci maksymalnej.

Po 2030 r. zdziesiatkowana ludzkosc ma powrocic do rolniczego lub nomadycznego trybu zycia. Z czasem slady po zlotym okresie cywilizacji maja ulec zatarciu. Potem wlasciwie niewiadomo co bedzie. Prawdopodobnie czlowiek powroci do naleznego mu miejsca w swiecie, czyli do zbieracko-lowieckiego trybu zycia. To tyle o Hipotezie Olduvai. Oto pare linkow dla zainteresowanych tematem:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_Olduvai

http://www.oilcrisis.com/duncan/olduvai.htm

http://www.dieoff.org/page125.htm

Zgodnie z tym co twierdzi Duncan, pierwszymi objawami spadku wartosci konsumpcji energii na osobe (a wiec zamierania cywilizacji industrialnej) beda blackouty. A wiec jezeli ta hipoteza jest prawdziwa czekaja nas w najblizszych latach przerwy w dostawach pradu. Jak Polska jest przygotowana do takich kryzysow? Ostatnia wieksza awaria sieci energetycznej ( Szczecin, 8 kwietnia 2008 ) moze byc dobrym przykladem w tym temacie. Oczywiscie ta awaria nie byla spowodowana brakiem pradu jako takim tylko problemem z przesylaniem go (uszkodzone slupy energetyczne) ale nie o to chodzi. Chodzi o sama zdolnosc do poradzenia sobie z kryzysem.

Sieci energetyczne w Polsce sa w wiekszosci w zlym stanie a dodatkowo sa przestarzale. Gwaltowne opady sniegu spowodowaly uszkodzenia sieci energetycznej. W efekcie doszlo do ogromnej awarii. Prawie caly Szczecin wraz z miejscowosciami w promieniu 100 km zostaly pozbawione pradu. Lewobrzezna, ponad 400-tysieczna czesc Szczecina nie miala pradu od godziny 3:30 nad ranem 8 kwietnia 2008 r. W calym rejonie zostaly zerwane trzy linie wysokiego napiecia. W wyniku tego miasto zostalo calkowicie sparalizowane. Przestaly dzialac telefony, lodowki, wodociagi, telewizory, windy, sygnalizacje swietlne a takze przepompownie sciekow, slowem wszystko co jest zasilane pradem elektrycznym. Szpitale i urzedy, a takze niektore supermarkety korzystaly z zasilania awaryjnego. Nie jezdzily tramwaje, nie dzialaly stacje benzynowe, banki. Sklepy byly w wiekszosci pozamykane. Zawiodlo takze miejskie centralne ogrzewanie. Nie dzialala telewizja i Radio Szczecin. Porzadku na ulicach pilnowaly wzmozone sily policji i wojsko. Awarie usunieto przed zapadnieciem zmroku, ale naturalnie nasuwa sie pytanie co by sie dzialo w tak duzym miescie gdyby pradu nie bylo nie kilka godzin ale kilka tygodni?

Nalezy sie zastanowic w jakim stopniu Polska jest przygotowana na dlugoterminowe blackouty?

http://forum.oilpeak.pl/

Od strony prawnej istnieje w Polsce kilka instrumentow, dzieki ktorym przez jakis czas nasz kraj moglby zachowac stabilnosc w razie kryzysu energetycznego.

Najwazniejsza pod tym wzgledem jest Ustawa z dn. 16 lutego 2007 o zapasach ropy naftowej i produktow naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postepowania w sytuacjach zagrozenia bezpieczenstwa paliwowego panstwa i zaklocen na rynku naftowym. Na mocy tej ustawy zostaly ustanowione zapasy interwencyjne (ropy naftowej, produktow naftowych i gazu ziemnego) w celu zapewnienia zaopatrzenia panstwa w razie kryzysu. Zapasy te sa utrzymywane przez Agencje Rezerw Materialowych oraz prywatne przedsiebiorstwa zajmujace sie przerobem paliw. Ogolnie rzecz biorac zapasy te musza odpowiadac 90-dniowemu sredniemu dziennemu zuzyciu ropu naftowej i produktow naftowych oraz 30-dniowemu sredniemu dziennemu zuzyciu LPG w kraju. Ustawa daje tez prawu panstwu do nakladania przeroznych obostrzen na obywateli - sa to m.in. reglamentacja paliw na stacjach benzynowych, ograniczenia w uzywaniu samochodow i statkow wodnych a takze ograniczenia w transporcie osob i towarow.

Obwieszczenie ministra gospodarki i pracy z dn. 1 lipca 2005 r. w sprawie polityki energetycznej panstwa do 2025 r. mowi m.in. o dywersyfikacji zrodel zakupu paliw (wiekszosc pochodzi z Rosji, ktora jak wiadomo jest nieprzewidywalnym kontrahentem) a takze o zwiekszeniu bezpieczenstwa energetycznego kraju, chociaz szczegolow podaje malo.

Ustawa z dnia 10 kwietnia 1997 r. “Prawo energetyczne” rowniez okresla, ze w przypadku zagrozenia bezpieczenstwa energetycznego RP moga zostac wprowadzone ograniczenia takie jak (pomijajac te wymienione wyzej) ograniczenie maksymalnego poboru pradu w ciagu doby i zmniejszenie lub przerwanie dostaw ciepla (co w zime bylo by wspanialym pomyslem).

Rozporzadzenie Ministra Gospodarki i Polityki Spolecznej w sprawie zapasow paliw w przedsiebiorstwach energetycznych ( Dz.U.Nr 39 poz. 338 ) z dn. 12 lutego 2003 r. mowi, ze przedsiebiorstwa dzialajace w brazy energetycznej musza utrzymywac pewne zapasy paliw na wypadek klopotow. Jezeli chodzi o wegiel kamienny te zapasy musza wystarczyc na maksymalnie 30 dni, w przypadku wegla brunatnego i oleju opalowego na 20 dni.

Mozemy wiec domniemywac, ze w razie calkowitego braku paliw funkcje panstwa zalamalyby sie po okolo 90 dniach. Panstwo nie mogloby spelniac swoich funkcji i obejmowac kontrola calego swojego terytorium bez paliwa oraz energii elektrycznej. Nie jest to zbyt dlugi okres.

Co wiecej nawet kilka dni bez pradu dla duzego miasta bylyby katastrofalne. Straty przedsiebiorcow liczone bylyby w milionach. W razie takiego kryzysu nasililaby sie przestepczosc, moglyby tez wybuchnac zamieszki. Po prostu nalezy sobie wyobrazic sytuacje taka jak w Szczecinie ale trwajaca nie kilka godzin ale kilka dni. Wielu rodzinom skonczylyby sie zapasy pozywienia. Chorzy ze szpitali musieliby byc ewakuowani. Naziemna lacznosc telefoniczna zostalaby przerwana, przeciazone lacza telefonii komorkowej takze by nie wytrzymaly. Miasto takie pograzyloby sie w calkowitym chaosie. Nalezy zadac sobie pytanie co by bylo gdyby bez pradu przez dluzszy czas pozostawiony zostalby wiekszy region, np. wojewodztwo? Co by sie stalo gdyby pradu zabraklo w calym kraju? Panstwo zalamaloby sie znacznie szybciej niz po 90 dniach. Kontrole przez ten okres zachowaloby tylko w niektorych centralnych punktach takich jak czesc stolicy, bazy wojskowe, centra wiekszych miast. Reszta panstwa pograzylaby sie w chaosie.

Wedlug rozporzadzenia Ministra Gospodarki z dnia 4 maja 2007 r. w sprawie szczegolowych warunkow funkcjonowania systemu elektroenergetycznego przerwy w dostarczaniu energii dziela sie na kilka kategorii. Pierwsza to mikroprzerwy trwajace krocej niz 1 sekunde a ostatnia to przerwy “katastrofalne” trwajace dluzej niz 24 godziny. 24 godziny bez pradu wystarczy aby sytuacja z powaznej stala sie katastrofalna.

Zainteresowany tematem zaczalem szukac wytycznych lub planow rzadowych, wojewodzkich, gminnych i miejskich w razie dluzszych przerw w dostawach pradu. Szczegolnie interesowalo mnie pytanie jak wyglada taki plan dzialania i na ile dni jest on sprecyzowany? Wysylalem zapytania m.in. do Biura Bezpieczenstwa Narodowego oraz do Biura Bezpieczenstwa i Zarzadzania Kryzysowego miasta Warszawy ale nie otrzymalem jak dotad zadnej odpowiedzi. Moze te informacje sa tajne? Nie sadze jednak zeby taki plan wybiegal w przyszlosc dalej niz kilka tygodni, maksymalnie 90 dni.

Wlasciwie to nie znalazlem w Internecie zadnych takich planow, nawet szkicow planow. Jedyna interesujaca rzecza byly materialy znajdujace sie na stronach MSWiA pt. “Badz bardziej bezpieczny”. Sa to wytyczne dla ludnosci cywilnej jak zachowywac sie w roznych sytuacjach nadzywczajnych m.in. byl tam rodzial o przerwach w dostawach elektrycznosci.

http://www2.mswia.gov.pl/portal/pl/67/288/

Organy panstwowe maja zapewne plany dzialania na wypadek podobnych kataklizmow. Stablinosc zapewnie zostalaby zapewniona poprzez wyprowadzenie wojska i policji na ulice. Lacznosc bylaby podtrzymana poprzez radio a istotne ze strategicznego punktu widzenia obiekty jak szpitale, komendy policji i strazy pozarnej bylyby zasilane agregatami pradotworczymi. Jedno jest pewne - energii dla zwyklych ludzi panstwo nie mogloby zapewnic.

Byc moze Hipoteza Olduvai ma w sobie jakies ziarno prawdy. Istnieje zagrozenie, ze w przyszlych latach moga nasilic sie zjawiska tzw. blackoutow. Oczywiscie przerwa w dostawach pradu nigdy nie objelaby calego kraju na raz, jest to scenariusz skrajnie nieprawdopodobny. Blizsze prawdy wydaje sie powolne pogarszanie sie jakosci dostaw pradu az do calkowitego upadku sieci energetycznej. Nalezaloby wypracowac jakies bardziej scisle plany, jak sie zachowac w takiej sytuacji i jak utrzymac stablinosc panstwa - ciekaw jestem, kiedy rzadzacy zaczna sie bardziej przejmowac poruszonym w tym poscie tematem. Im szybciej tym lepiej.

Zrodla:

Wikipedia, akty prawne dostepne na stronie www.ure.gov.pl, www.nowiny24.pl, The Olduvai Theory - Energy, Population and Industrial Civilization R.C.Duncan 2006 (Ilustracje pochodza z tego opracowania)

Hipoteza Olduvai

Posted in Bez kategorii ze znacznikami, , on kwiecień 29, 2008 by futurewatch

Prosze to potraktowac jako dodatek do ostatniego posta.

http://www.oilcrisis.com/duncan/olduvai.htm

Na stronie, ktorej adres jest podany powyzej bardzo ladnie zobrazowana zostala hipoteza Olduvai i ewolucja cywilizacji industrialnej w czasie.

Ciemne zakamarki nieograniczonego wzrostu

Posted in wizje przyszlosci ze znacznikami, , , , , , on kwiecień 28, 2008 by futurewatch

Obecnie na swiecie obserwujemy gwaltowna inflacje cen zywnosci i energii (paliw). Wzrosty te doprowadzaja w niektorych, biedniejszych miejscach globu (np. Haiti, Egipt) do zamieszek i niepokojow spolecznych. Media trabia: oto mamy swiatowy kryzys zywnosciowy ! Ceny ropy wynosza okolo 120 $ za barylke, w ciagu ostatniego roku wzrosly o 60 %, zywnosc zas w ciagu ostatniego roku podrozala srednio o 40 %. Wzrosty dotyczyly najbardziej podstawowych elementow diety wiekszosci populacji ludzkiej - pszenicy, ryzu, kukurydzy itd. Wzrosty tych podstawowych elementow podciagaja do gory ceny innych produktow zywnosciowych takich jak mieso. Powodow takiego stanu rzeczy jest conajmniej piec i nikt do konca nie wie ktory w jakim stopniu przyczynia sie do tego problemu. Oto i one:

1) Rosnacy popyt na energie, zywnosc i inne dobra konsumpcyjne ze strony gwaltownie rozwijajacych sie w ostatnich latach gospodarek, chodzi tutaj glownie o Chiny i Indie. Kraje te zamieszkuje razem 2,5 miliarda ludzi a wiec okolo 40 % calej swiatowej populacji. Te szybko bogacace sie masy ludzkie wytwarzaja juz teraz ogromny popyt na roznego rodzaju dobra, od tych podstawowych jak zywnosc, po te z kategorii luksusowych jak komputery, telewizory LCD lub limuzyny. Chca jesc, pic, mieszkac lepiej. Co bedzie za kilka lat kiedy beda mogli sobie pozwolic na wiecej? Oprocz tego chca takze dojezdzac do pracy lub supermarketu samochodem, tak samo jak klasy srednie z bardziej rozwinietych krajow. Wiecej samochodow oznacza wiekszy popyt na benzyne. Benzyne oczywiscie pozyskujemy z ropy naftowej. Popyt na paliwa (a ogolnie rzecz biorac na energie - oprocz podrozowania latwo i szybko energia bedzie im potrzebna do tego co nam - do ogrzania lub klimatyzowania domow, do podtrzymania pracy wielu urzadzen elektrycznych na ktore teraz ich stac - komputerow, telewizorow, suszarek do wlosow itd.) jakie beda wytwarzac kraje rozwijajace sie bedzie sie juz tylko zwiekszal. Ogrom szoku popytowego, ktory nas niechybnie czeka mozna sobie wyobrazic porownujac populacje USA (300 mln) z populacjami Chin i Indii (2,5 mld) majac na uwadze fakt, ze Amerykanie konsumuja 23 % globalnej energii, 15 % miesa, 28 % papieru. Co staloby sie gdyby Chinczycy i Hindusi zaczeli zyc tak jak Amerykanie? A do takiej sytuacji doprowadzi kiedys gospodarka wolnego rynku, ktora w roznych formach rozwija sie w tych dwoch krajach.

2) Spekulacja na instrumentach terminowych powiazanych z zywnoscia, ropa - ogolnie rzecz ujmujac zwiazanych z dobrami konsumpcyjnymi. Mechanizm wzrostu cen tych instrumentow (ktory pociaga za soba wzrost cen towarow ktore sa powiazane z tymi instrumentami finansowymi) czyli mechanizm narastania banki spekulacyjnej jest prosty. Widzac wzrosty na rynkach, inwestorzy graja na wzrosty na kontraktach terminowych podbijajac ich cene. Jest to rodzaj samospelniajacej sie przepowiedni - ludzie mysla ze pewne rzeczy beda drozaly i wywoluja wzrost ich cen. Przyszle lata przyniosa zapewne wzrost komplikacji instrumentow finansowych, ktore to w coraz bardziej wymyslny sposob beda powiazane z roznego rodzaju dobrami lub uslugami.

3) Doplaty do produkcji roslin energetycznych. USA i Unia Europejska placa swoim rolnikom gdy ci obsiewaja swoje pola roslinami energetycznymi np. rzepakiem z ktorych potem robi sie “nibyekologiczne” biopaliwa. Przez to bardziej oplaca sie produkcja roslin energetycznych a nie roslin przeznaczonych na zywnosc. Mniejsza powierzchnia upraw jest przeznaczona pod produkcje zywnosci a to zmniejsza podaz i winduje ceny.

4) Susze, ktore nawiedzily pewne rejony swiata w 2007 r. zmniejszyly plony z upraw. Wizja przyszlosci w tym kontekscie tez nie maluje sie zbyt kolorowo - globalne ocieplenie spowoduje coraz czestsze anomalie pogodowe tego typu.

5) Slabnacy dolar. W dolarze wycenianych jest wiekszosc dobr konsumpcyjnych notowanych na gieldach swiata. Mniejsza sila nabywcza dolara oznacza wieksza cene dobr, ktore chcemy za te walute kupic.

Najpowazniejszym czynnikiem jaki przyczynia sie do obecnej sytuacji jest moim zdaniem czynnik pierwszy. W przeszlosci podobny kryzys zdarzyl sie w latach 70 XX wieku. Ceny ropy i zywnosci notowaly wtedy swoje historyczne maksima. Jednak tamten kryzys byl inny niz obecny. Mial inne korzenie a mianowicie jego powodem byl szok podazowy. Arabski OPEC wstrzymal wtedy handel ropa naftowa z krajami popierajacymi Izrael w wojnie z Egiptem m.in. USA i krajami zachodniej Europy. Kryzys z ktorym teraz mamy do czynienia jest spowodowany szokiem raczej popytowym. Szok popytowy mozna zwalczyc tylko zwiekszeniem podazy a tego sie nie da zrobic zawsze bo przeciez Ziemia moze dac nam ograniczona ilosc dobr.

Patrzac na wykresy historyczne cen ropy z uwzglednieniem inflacji widac ze obecny kryzys popytowy jest powazniejszy niz kryzys podazowy z lat 70 ubieglego stulecia. Mozna sie jednak spodziewac, ze w krotkim terminie ludzkosc poradzi sobie z tym problemem. Doplaty do biopaliw zostana wycofane. Kraje rozwiniete wspomoga kraje rozwijajace sie tak, aby te mogly uzyskac wyzsze plony ze swoich upraw (np. transfer technologii, tanie nawozy). Wiecej powierzchni pol zostanie przeznaczonych pod produkcje zywnosci. Spadek tempa rozwoju gospodarczego swiata, ktory obecnie mozna juz zaobserwowac wplynie na tempo rozwoju Chin i Indii i zmniejszy presje popytowa.

To co jest interesujace to rozwoj sytuacji w dluzszym terminie. Do polowy obecnego stulecia populacja ludzka ma osiagnac 9 mld (wzrost o 50 %). Za 30 lat liczba samochodow i ciezarowek podwoi sie. Do 2030 roku konsumpcja ropy naftowej ma sie zwiekszyc o 35 %. Calkowity popyt na energie za 20 lat zwiekszy sie o 65 %. Jak ludzie maja zamiar zdobyc energie aby pokryc swoje rosnace w przyspieszajacym tempie potrzeby? Okazuje sie ze ludzkosc nie ma jakiegos konkretnego planu albo wizji rozwoju, ktory uwzglednialby wyczerpywanie sie konwencjonalnych zrodel energii.

Jezeli juz jestesmy przy energii konwencjonalnej to sytuacja zwiazana z nia jest niezbyt optymistyczna. Istnieje model wydobycia ropy naftowej w czasie nazywany krzywa Hubberta. Wg. tego modelu kolo roku 2000 wydobycie ropy naftowej mialo osiagnac maksimum. Po tym czasie niechybnie czekal nas tylko spadek wydobycia poniewaz dodatkowej ropy po prostu nie ma na swiecie. Wg. danych amerykanskiej Energy Information Administration, swiatowa produkcja ropy osiagnela szczyt w maju 2005 r.

Ropy naftowej bedzie coraz mniej, co bedzie napedzalo ceny innych uslug lub produktow, w tym zywnosciowych. Dla przykladu dowoz pizzy bedzie drozszy, poniewaz bedzie drozsza benzyna, ktora trzeba bedzie zatankowac samochod dostawcy, aby ten mogl dowiezc ta pizze. Wyzsze koszty zostana przeniesione na klienta. Wzrost gospodarek wschodzacych jeszcze bardziej zwiekszy popyt i tempo wykorzystania ropy. Jezeli dodamy do tego wzrost ludnosci swiata to sytuacja wyglada naprawde zle. Przyjdzie dzien kiedy ropy po prostu zabraknie. Sprawa wyglada inaczej jezeli chodzi o wegiel i gaz ziemny. Sa jeszcze duze poklady tych zasobow na swiecie ale jak wiadomo sa to zasoby nieodnawialne. Pytanie wiec nie brzmi czy te zasoby sie wyczerpia ale kiedy sie wyczerpia. Ropa, wegiel i gaz ziemny pokrywaja razem 85 % zapotrzebowania swiata na energie. Pozostale 15 % to energia jadrowa i odnawialne zrodla energii. Co sie stanie kiedy zapasy konwencjonalnych zrodel energii sie wyczerpia? A predzej czy pozniej taka sytuacja nastapi.

Wydaje sie ze jedyna alternatywa sa odnawialne zrodla energii (energia wiatrowa, sloneczna, geotermalna itd.). Byc moze pojawia sie nowe zrodla energii, byc moze ludzkosc przestawi sie na nie, gdy energia ze zrodel konwencjonalnych bedzie juz zbyt droga. Wizja ta do mnie w ogole nie przemawia. Trudno sobie wyobrazic caly ogromny, zglobalizowany swiat lacznie ze swoja wielka machina transportowo-przemyslowa bez latwego, taniego i przedewszystkim ogolnodostepnego paliwa konwencjonalnego. Tempo rozwoju nowych technologii jest zbyt wolne i nie nadaza za tempem rozwoju gospodarki swiatowej. Ludzie po prostu chca miec pieniadze, jedzenie, dom i wygodnie zyc a nie maja potrzeby dokonywania odkryc naukowych - przynajmniej wiekszosc z nich. Ich motywacja zatem jest skierowana nie na postep naukowy ale na postep gospodarczy. Nawet gdyby przycisnieta do muru ludzkosc skierowala swoje sily na transformacje z energii konwencjonalnej na energie odnawialne mogloby juz nie starczyc energii aby dokonczyc z sukcesem taka transformacje tak, zeby gospodarka sie nie zalamala. Nie zapowiada sie, zeby ktos chcial aktualnie robic taka transformacje na wieksza skale, zaden polityk nie wprowadzi drastycznych zmian, ktore oznaczaly by ogromne koszty dla gospodarki, bo wyborcy szybko odsuneli by go od wladzy i powstrzymali te zmiany. Czlowiek jest krotkowzrocznym zwierzeciem i obudzi sie gdy juz bedzie za pozno. Tempo walki z globalnym ociepleniem jest tego dobrym przykladem. Ponadto wprowadzenie zmian musialoby nastapic na szczeblu swiatowym z udzialem wszystkich panstw a takiego poziomu koordynacji nigdy ludzkosc nie osiagnie ze wzgledu na odmienne cele. Widac to wyraznie na linii kraje rozwijajace sie a kraje rozwiniete jezeli chodzi o ograniczenie emisji CO2 do atmosfery. Kraje rozwiniete mowia: “ograniczcie emisje CO2 do atmosfery tak jak my bo swiatu grozi globalne ocieplenie i blizej nieznane, ale napewno nieprzyjemne jego konsekwencje”. Kraje rozwijajace sie odpowiadaja zas: “nie ograniczymy emisji CO2 bo to spowolni nasz rozwoj gospodarczy. Dlaczego to my mielibysmy to robic skoro w przeszlosci kraje rozwiniete eksploatowaly srodowisko naturalne bez ograniczen a zreszta USA robia to do dzisiaj?” Brak jednorodnych celow w skali globalnej a takze zwykle ludzkie lenistwo i chec zycia wygodnie beda przyczyna upadku naszej cywilizacji.

Jezeli chodzi o ceny zywnosci to one takze beda w dluzszej perspektywie juz tylko rosly. Zwlaszcza w czasie gdy wzrastaja koszty jej wytworzenia (czyli np. koszty paliwa do kombajnu lub koszt nawozow sztucznych). Rosnacy popyt ze strony krajow rozwijajacych sie wywinduje ceny jeszcze bardziej. Do tego dodac trzeba ogolny wzrost ludzkiej populacji zarowno w krajach rozwijajacych sie jak i rozwinietych. Wtedy sytuacja nie jest zbyt dobrze rokujaca na przyszlosc.

Gospodarka kapitalistyczna dazy do maksymalizacji zysku a wiec maksymalizacji rozwoju i wzrostu. Juz Klub Rzymski przestrzegal przed takim nieograniczonym wzrostem gospodarczym. Rozwoj gospodarczy powoduje, ze wiecej zasobow potrzeba aby zaspokoic coraz bardziej wygorowane potrzeby coraz wiekszej ilosci ludzi. Uwzgledniajac wszystkie wyzej wymienione czynniki bardzo prawdopodobne jest, ze kiedys w niedalekiej przyszlosci nastapi krach calego modelu gospodarki kapitalistycznej a tym samym zalamanie naszej cywilizacji.

Bardzo ciekawa w tym kontekscie jest Hipoteza Olduvai. Oto link do Wikipedii:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_Olduvai

Ludzkosc mozna porownac do kolonii bakterii. Mikroorganizmy zasiane na pozywce rozwijaja sie na poczatku bardzo powoli, dostosowuja sie do nowego otoczenia. Jest to tak zwana faza lag (odpowiednik w cywilizacji ludzkiej to faza przedindustrialna). Nastepnie kolonia wchodzi w faze wzrostu logarytmicznego - faze log (jest to odpowiednik fazy industrialnej i poindustrialnej kiedy postep techniczny i naukowy zwieksza znacznie komfort i dlugosc zycia ludzi a jednoczesnie jest jeszcze duzo zasobow). Ostatecznie gdy bakteriom konczy sie pozywienie i wrecz plywaja we wlasnych produktach przemiany materii, kolonia wchodzi w faze stagnacji i zamierania. Jezeli chodzi o ludzkosc to faza stagnacji bedzie zapewne bardzo krotka i szybko przejdzie w zalamanie, najpierw gospodarcze a pozniej cywilizacyjne. Wlasnie teraz drogi czytelniku znajdujesz sie wraz z reszta ludzkosci gdzies w fazie log. Prawdopodobnie blizej konca tej fazy niz jej poczatku.

Prawie pewne jest, ze ludzkosc coraz czesciej bedzie sie borykala z kryzysami energetycznymi i surowcowymi. Zarowno obecny kryzys jak i ten z lat 70 XX wieku byly poprzedzone faza szybkiego wzrostu PKB. Nastepowalo pozniej przegrzanie gospodarki swiatowej, wzrost inflacji i zmniejszenie tempa wzrostu gospodarczego. Najciekawszy z teoretycznego punktu widzenia jest moment na krotko przed ostatecznym zalamaniem i samo zalamanie. Majac na uwadze powyzsze uwagi mozemy domniemywac, ze krach bedzie poprzedzony okresem bardzo szybkiego wzrostu gospodarczego i euforii wiekszosci ludzkosci - ze oto weszlismy w nowa faze, niczym nieograniczonego wzrostu cywilizacji. Wzrost PKB bedzie zapewne dwucyfrowy w niektorych krajach, zwlaszcza rozwijajacych sie - ja stawiam na Afryke, poniewaz jest to ostatni bastion trzeciego swiata. Gwaltowne bogacenie sie spoleczenstw doprowadzi do wzrostu popytu, przy czym moce produkcyjne przedsiebiorstw w pewnym momencie nie beda mogly dalej wzrastac poniewaz dostepnosc surowcow potrzebych do produkcji bedzie sie zmniejszac. Wzrosnie inflacja, wzrost gospodarczy gwaltownie wyhamuje i nastapi nieuniknione - krach calego systemu kapitalistycznego (nie jestem sympatykiem komunizmu :) ), systemow politycznych i w efekcie calego porzadku swiatowego.

Zjawisko krachu z punktu widzenia teoretycznego obserwatora znajdujacego sie “poza” bylby arcyciekawy. Co innego z punktu widzenia zwyklego czlowieka - to bedzie cos przerazajacego. Uwazam, ze ostateczny upadek cywilizacji jest juz nieunikniony, stracilismy szanse na odwrocenie biegu zdarzen. Coraz szybszy wzrost to jeden z podstawowych elementow gospodarki kapitalistycznej w dluzszym okresie. Globalizacja wzmacnia ten efekt. Gdybysmy mieli do dyspozycji nieskonczenie duza planete do “globalizowania” predzej czy pozniej ludzkosc wkroczyla by w faze technologicznej i gospodarczej osobliwosci. Niestety planeta i zasoby sa skonczone. Nieskonczona jest natomiast glupota i krotkowzrocznosc wiekszosci ludzi i ich wiara, ze mozna nieskonczenie dlugo zamiatac istniejace problemy pod dywan, zostawiajac je do rozwiazania przyszlym pokoleniom.

Zrodla z ktorych korzystalem:

1. Wikipedia

2. Rzeczpospolita, 26-27 kwietnia 2008 (dodatek The New York Times)

Industrial Control Systems Killed Once and Will Again, Experts Warn | Threat Level from Wired.com

Posted in technologia on kwiecień 11, 2008 by futurewatch

Ciekawa strona o metaversum.

Posted in internet ze znacznikami, on kwiecień 10, 2008 by futurewatch

Polecam zainteresowanym rozwojem wirtualnego swiata 3d:

http://www.metaverseroadmap.org/resources.html

Roboty

Posted in technologia ze znacznikami, , on grudzień 1, 2007 by futurewatch

Zeitgeist

Posted in Bez kategorii ze znacznikami, , , , , , , , on listopad 25, 2007 by futurewatch

http://video.google.com/videoplay?docid=-5870901554543719947

Polecam. Bardzo ciekawy film.

Self-Aware Robots: Hod Lipson Demonstrates Learning Robots - Internet Marketing Blog

Posted in technologia on listopad 10, 2007 by futurewatch

Self-Aware Robots: Hod Lipson Demonstrates Learning Robots

On Tuesday, . Now that I’m paying closer attention to robotics, I came across this short video of a presentation that engineer gave at the demonstrating some of his robots that can learn, understand themselves and even self-replicate:

Self-Aware Robots: Hod Lipson Demonstrates Learning Robots - Internet Marketing Blog

I know, it’s not necessarily directly related to Internet marketing but increasingly we’ll need think about things that are aware of themselves that are not human. If machines and software become aware of themselves and their environment and are able learn, then the manner in which they interact with humans will have just as much an effect on marketing as it will on anything else. I don’t know how but I do know we’ll need to understand the communication that occurs in that environment.

TrackBack:

TrackBack URL for this entry:
http://www.typepad.com/t/trackback/471229/22389028

Listed below are links to weblogs that reference Self-Aware Robots: Hod Lipson Demonstrates Learning Robots:

Blogged with Flock

Tags: , ,