Ekonomiczna osobliwosc - nadejdzie czy nie?
Wielu futurystow w ciagu ostatnich trzech dekad spekulowalo na temat nadejscia technologicznej osobliwosci. Osmieleni szybkim tempem rozwoju informatyki (przez ostatnie pol wieku moc obliczeniowa komputerow podwajala sie co okolo dwa lata) przedstawiali oni wizje wybuchowego postepu technologicznego, prowadzacego ostatecznie do sytuacji gdzie wszystkie przeszle prawa socjologiczne, ekonomiczne i wlasciwie fizyczne tez ulegaja zalamaniu a ludzkosc zmienia swoje oblicze w cos na ksztalt wszechmocnego i wszechwiedzacego boga.
Technologiczna osobliwosc to taki punkt w rozwoju technologicznym ludzkosci w ktorym czas pomiedzy dwoma kolejnymi odkryciami naukowymi dazy do zera. Inaczej mowiac jest to nieskonczenie szybki postep techniczny i naukowy polaczony ze swoista “eksplozja” inteligencji (inteligentne komputery potrafiace projektowac jeszcze bardziej inteligentne komputery, kolektywna inteligencja internetu). Przyjmujac za prawde przypuszczenie, ze czlowiek bylby w stanie w toku przyspieszajacego postepu naukowego i technologicznego ujarzmic (bez samozniszczenia) nowe zrodla energii i doskonalic korzystanie ze zrodel juz znanych (np. droga od ogniwa slonecznego do Sfery Dysona) nie nalezy wykluczyc, ze kiedys obudzimy sie w swiecie w ktorym szybkosc postepu naukowego wykracza daleko poza zrozumienie pojedynczego czlowieka.
O tym, o czym nie mowia zbyt czesto futurysci jest to, ze technologicznej osobliwosci musi przeciez towarzyszyc osobliwosc ekonomiczna, czyli wykladniczy wzrost gospodarczy dazacy swoja wartoscia liczona np. w PKB do nieskonczonosci. Postep technologiczny determinuje w pewnym stopniu wzrost gospodarczy. Kapital pozyskany poprzez wyzszy wzrost gospodarczy (wieksza stope zwrotu z inwestycji) moze byc zainwestowany w badania naukowe i w ten sposob przyspieszyc postep technologiczny. Wiekszy postep technologiczny oznacza nowe technologie, ktore moga (ale nie musza) przyniesc wieksza stope zwrotu (z inwestycji w nie) niz stopa zwrotu z inwestycji w stare technologie, co zwykle okazuje sie prawda. Tutaj bledne kolo przyspieszenia sie zamyka. Postep technologiczny idzie w parze ze wzrostem gospodarczym.
Nalezy zauwazyc ze w latach 2002 - 2006 wzrost gospodarczy znacznie przyspieszyl i osiagal nie notowane od dawna wartosci. Uwage nalezy zwrocic zwlaszcza na Chiny, ktorych wzrost cechowal sie bardzo duza dynamika w ostatnich latach. Jezeli, po wyjsciu z kryzysu i spowolnienia ktore nas niewatpliwie czeka w nadchodzacych latach, Chiny i inne kraje rozwijajace sie osiagna jeszcze wyzszy stopien wzrostu gospodarczego, moze to oznaczac, ze swiat powoli dazy do ekonomicznej osobliwosci. Chociaz to stwierdzenie wydaje sie bardzo przesadzone. Nalezy jednak uswiadomic sobie, ze kapitalu krazacego po swiecie jest coraz wiecej a wiec bardziej moze on oddzialywac na PKB roznych krajow poprzez np. inwestycje.
Jak wygladalaby droga do ekonomicznej osobliwosci ?
Podstawowym zjawiskiem potrzebnym do uzyskania ekonomicznej osobliwosci jest wykladniczy wzrost gospodarki swiatowej mierzony np. jako globalny przyrost PKB. Aby osiagnac tak wysoki i dynamiczny wzrost gospodarczy, ktory dodatkowo cechowalby sie odpowiednia stabilnoscia (inflacja, wydajnosc przedsiebiorstw, powstawanie babli spekulacyjnych) nalezaloby spelnic kilka warunkow:
1) Musialyby sie pojawic technologie majace zastosowanie do szerokiego spektrum przemyslu i uslug (np. komputery), ktore znacznie zredukuja koszty produkcji dobr i uslug a tym samym zwieksza znacznie stope zwrotu z inwestycji w szeroki wachlarz roznych przedsiewziec. Nie spodziewalbym sie, ze zostanie wynaleziona technologia, ktora w wystarczajacym stopniu zmienilaby warunki prowadzenia biznesu tak aby pchnac cala globalna gospodarke mocno do przodu. Nie mozna jednak wykluczyc, ze wplyw sumy wszystkich roznych technologii mialby potencjal do znacznego zwiekszenia tempa wzrostu globalnej gospodarki.
2) Pewna (znaczna najprawdopodobniej) czesc biznesu musialaby sie przeniesc do sfery wirtualnej (np. wirtualna turystyka, gry MMORPG, wirtualne nauczanie itd.) Ten trend jest juz dobrze zarysowany. W ostatnich latach rynek handlu wirtualnymi przedmiotami z gier lub wymiany wirtualnej waluty (np. tej uzywanej w grze Second Life) zostal w 2005 r. oszacowany na mieszczacy sie w przedziale 200 mln - 1,5 mld dolarow. Jezeli to zjawisko sie utrzyma i zostana spelnione inne warunki mozemy sie doczekac symulowanych wszechswiatow N. Bostroma (o teorii Nicka Bostroma tutaj).
3) Rozwoj technologiczny powinien uniezaleznic wzrost gospodarczy od wzrostu populacji ludzkiej. Wraz z automatyzacja produkcji (roboty zastepujace ludzi w coraz bardziej wyrafinowanych zadaniach) powinno nastepowac uniezaleznienie predkosci rozwoju gospodarczego od ilosci ludzi na swiecie.
4) Ludzie powinni stawac sie coraz bardziej produktywni. To tez prawdopodobnie nastapi z uwagi na rozwoj takich dziedzin nauki jak biotechnologia (terpie genowe, nowa eugenika) , cybernetyka (implanty) oraz farmacja (suplementy zwiekszajace wydajnosc) a takze zarzadzania i telekomunikacji (sprawniej dzialajace organizacje np. przedsiebiorstwa lub aparat panstwowy).
5) Musi nastepowac coraz wieksza urbanizacja. Mieszkancy miast sa mniej wiecej 2 - 3 razy bardziej produktywni niz ludzie zyjacy na wsi.
Jak wygladaloby zycie w swiecie ekonomicznej osobliwosci? Swiat wielkich miast, wielkich fabryk i nielicznych zielonych enklaw. Maszyny w niebie i pod ziemia pilnujace aby proces produkcji nowego towaru przebiegal bez zaklocen. Sztaby kreatywnych robotow wymyslajace nowe, lepsze opakowanie Snickersow. Aby utrzymac (i wciaz zwiekszac) tak ogromny postep gospodarczy i technologiczny ludzie musieliby rozwinac wiele nowych przystosowan. Musialyby powstac nanofabryki aby zapewnic ciagly doplyw nowych fal roznorodnych produktow i uslug na rynek. Rozwinelyby sie nowe systemy zarzadzania np. organizujace pracownikow w twory poslugujace sie kolektywna inteligencja a nie hierarchizujace ich w zaleznosci od stazu pracy, zaslug dla firmy itd. Aby pozyskac energie i moc obliczeniowa, ktore podtrzymalyby ciaglosc tych procesow czlowiek musialby budowac superstruktury takie jak Computronium lub Sfera Dysona. Gdzie wlasciwie w tym zautomatyzowanym swiecie byloby miejsce dla czlowieka i jego rodziny ? Zapewne ludzie byliby specjalistami w bardzo waskich dziedzinach i spelnialiby raczej pomocnicza role wzgledem sztucznej inteligencji kierujacej procesem rozwoju.
Problemem stojacym na drodze takiemu scenariuszowi jest tzw. zjawisko waskiego gardla. Zasoby potrzebne do stworzenia wiekszosci produktow i uslug to: ziemia rolna, surowce, energia, wyspecjalizowani pracownicy, wyspecjalizowane maszyny, know-how, informacje, miejsca do skladowania odpadow itd. Zwykle do wyprodukowania danego towaru potrzeba kilku z powyzszych na raz. Jezeli jeden z tych potrzebnych zasobow jest mniej dostepny niz pozostale to opoznia to caly proces, bez wzgledu na dostepnosc pozostalych substratow.
Zrodla:
1. Singularity lite: one to two levels of faster technological change, http://nextbigfuture.com
2. Singularity lite: Focus on virtual versus physical, http://nextbigfuture.com
3. Is a singularity just around the corner? What it takes to get explosive economic growth, R.Hanson
maj 22, 2008 @ 12:05 przed południem
Witam serdecznie
Chciałbym poruszyć następujące kwestie:
1. W jaki sposób technologiczna osobliwość miałaby prowadzić do “załamania praw fizyki”? Czy autorowi chodziło raczej o “załamanie dzisiejszych teorii fizycznych”?
2. Czy cały ten proces rozważań na temat ekonomicznej osobliwości nie ma złych założeń, mianowicie, iż ekonomia będzie nadal funkcjonować w swojej postaci ponieważ człowiek i jego potrzeby pozostaną niezmienne? Nie wiedząc co przyniesie tak szybki rozwój technologi nie możemy czynić takich założeń (wynika to z samej definicji technologicznej osobliwości).
Pozdrawiam
maj 22, 2008 @ 12:34 przed południem
1. Tak chodzilo mi o zalamanie dzisiejszych teorii fizycznych, spolecznych i innych. Prawa fizyki wciaz beda obowiazywac. Pozwolilem sobie na zbyt swobodny skrot myslowy. Mysle ze momenty przed technologiczna osobliwoscia przyniosa tyle zmian w nauce przede wszystkim ze doslownie teorie sprzed godziny beda nieaktualne.
2. To prawda ze czlowiek i jego potrzeby pozostaja niezmienne. Hierarchia potrzeb Maslowa sie nie zmienia nigdy. To co sie zmienia to sposoby rozwiazywania tych potrzeb. Chec zysku sklania przedsiebiorcow do polozenia nacisku na kreatywnosc. Jak wiadomo kreatywnosc i naklady na R&D skutkuja nowymi produktami i uslugami. Ogolnie mowiac wymyslniejszymi sposobami zaspokojania potrzeb ludzi. Wszystko to po to zeby byc chociaz troche przed konkurencja, zeby klienci wybrali wlasnie ten produkt a nie inny. Uwazam ze koniec koncow czeka nas cos w rodzaju wybuchu innowacyjnosci ktory to popchnie rozwoj gospodarczy tak ze ten dotrzyma kroku przyspieszeniu technologicznemu. Mozemy spojrzec i dalej. Kiedy wreszcie sposoby zaspokojania potrzeb czlowieka stana sie niemal nieskonczenie liczne i roznorodne mozna przeciez zaspokajac potrzeby coraz inteligentniejszych maszyn, ktore czlowiek w toku swojej ewolucji technologicznej wytworzy. Maszyny zajma sie wymyslaniem sposobow na zaspokojenie potrzeb innych maszyn. Jakiekolwiek one by mialy potrzeby. Ten mechanizm moze napedzac sie nieskonczenie zakladajac ze istoty ktore beda popychac do przodu ten proces beda mogly pozyskiwac odpowiednio wieksze ilosci energii z coraz to nowych zrodel co juz nie jest takie pewne.
Pozdrawiam i dziekuje ze zajrzal Pan na mojego bloga.
maj 25, 2008 @ 6:18 pm
Witam
Co do punktu 1 - ok ;-)
Co do 2:
“To prawda ze czlowiek i jego potrzeby pozostaja niezmienne. Hierarchia potrzeb Maslowa sie nie zmienia nigdy. To co sie zmienia to sposoby rozwiazywania tych potrzeb.”
Czy “ludzie po modyfikacjach” na pewno będą mieli takie same potrzeby jak dzisiejszy człowiek? To iż teraz mamy takie, a nie inne potrzeby wynika z tego, iż to dobór naturalny decydował o przetrwaniu. Zmiany jakie może przynieść technologiczna osobliwość z założenia są nieprzewidywalne i potencjalnie przemiany mogą sprawić, że z ludzie z przyszłości w niczym nie muszą być podobni do “ludzi” żyjących dzisiaj.
“Maszyny zajma sie wymyslaniem sposobow na zaspokojenie potrzeb innych maszyn. Jakiekolwiek one by mialy potrzeby. Ten mechanizm moze napedzac sie nieskonczenie zakladajac ze istoty ktore beda popychac do przodu ten proces beda mogly pozyskiwac odpowiednio wieksze ilosci energii z coraz to nowych zrodel co juz nie jest takie pewne.”
Oczywiście - nie jest to pewne. Aczkolwiek to samo zachodzi w drugą stronę (jakkolwiek wydaje się to sprzeczne z intuicją).
Nawet jeśli tak jest nie wydaje mi się aby miało to w jakikolwiek przeszkodzić w zaistnieniu technologicznej osobliwości. Póki co do granic zasobów energetycznych _znanego_ nam wszechświata jeszcze daleko.
W związku z tym nadal uważam, że ekonomiczny hamulec technologicznej osobliwości może odegrać role jedynie zanim do niej dojdzie. Później? Kto wie? Na ten temat możemy powiedzieć tyle samo co np. na temat czy świat ma granice - czyli niewiele (i nie chodzi mi tu tylko o wszechświat znany naszej cywilizacji, ale o… np. potencjalne symulowane wszechświaty nad nami). ;-)
Pozdrawiam
PS. Chyba jesteśmy w podobnym wieku, wiec może przejdziemy na Ty? ;-)
maj 25, 2008 @ 9:07 pm
Jezeli, w toku rozwoju technologicznego, ludzie i to co przyjdzie po nich beda potrafili zdobyc odpowiednia ilosc materilow i energii aby dalej popychac ten rozwoj do przodu (czyli takie dodatnie sprzezenie zwrotne nastanie) to chyba nie ma przeszkod aby technologiczna osobliwosc stala sie faktem. Z drugiej strony moze wizja technologicznej osobliwosci bierze sie tylko z tego ze nie potrafimy dobrze ocenic charakteru wzrostu wykladniczego i w fizycznym swiecie taki wzrost nie jest mozliwy do kontynuowania przez nieskonczona ilosc czasu, co innego w swiatach wirtualnych.
A co do przyszlych ludzkich potrzeb to nie sadze jednak zeby pojawily sie jakies nowe. Od wiekow te potrzeby sie nie zmienily za wiele - chodzi o zaspokojenie potrzeb fizjologicznych, osobistych, spolecznych itd. o ukazywanie i zwiekszanie swojego statusu spolecznego. Zmienialy sie tylko narzedzia do zaspokajania tych potrzeb. Np. w przeszlosci w spolecznosci wojownikow status moglbyc podkreslony poprzez noszenie pieknie zdobionych, wyrozniajacych sie zbroi i broni a teraz ludzie staraja sie okazywac swoj status poprzez np. noszenie eleganckich garniturow. Natura ludzi zdaje sie byc niezmienna, wzrasta jedynie kompleksowosc spoleczenstwa, czyli ilosc rol spolecznych w jakie mozna sie wcielic. To zdaje sie byc wraz z postepem technologicznym maszyneria napedzajaca postep. A jezeli chodzi o ludzi po modyfikacjach to nie mozna wykluczyc ze ich potrzeby sie zmienia, ale wydaje mi sie ze te modyfikacje beda mialy na celu zaspokojenie juz istniejacych potrzeb.
Czemu nie, mozemy przejsc na Ty :) Pozdrawiam i gratuluje bloga. To chyba jedyny calkowicie poswiecony technologicznej osobliwosci. Mam nadzieje ze bedziesz go rozwijal.
maj 25, 2008 @ 9:08 pm
ps. jedyny polskojezyczny oczywiscie.