Przedmiescia - slumsy przyszlosci
Przedmiescia to specyficzny twor. Zwykle jest on kojarzony z awansem spolecznym - jezeli kogos stac na wyprowadzenie sie poza miasto to oznacza, ze powiodlo mu sie w zyciu. Czesto uwaza sie bogate przedmiescia za oazy spokoju i bezpieczenstwa, gdzie czlowiek moze zyc blisko natury i bardzo wygodnie. Niestety jest to przekonanie bardzo zludne. Do polowy tego stulecia przedmiescia stana sie slumsami przyszlosci.
Przedmiescia powstaly na przelomie XIX/XX w. jako antidotum na zla jakosc zycia w miastach epoki industrialnej. Miasta tamtego okresu rzeczywiscie musialy sie zle kojarzyc - wszechobecny brud, zanieczyszczenie powietrza, halas i przeludnienie powodowaly ze malo kto chcial tam mieszkac z wlasnej woli. Ludzie zamozniejsi chcieli byc jak najdalej od robotniczego motlochu a jednoczesnie chcieli dalej prowadzic swoje biznesy w miastach. Dlatego wyprowadzali sie na obrzeza miast. Ludzie chcieli w ten sposob pogodzic nowoczesnosc zycia w miescie ze spokojem panujacym na wsi. Poczatkowo trend ten byl niewielki ale wraz z rozwojem motoryzacji i transportu miejskiego znacznie sie nasilil. Mialo to miejsce w latach 20 XX w. glownie w USA. Tani transport sprawil, ze na zycie poza centrum miasta mogli sobie pozwolic ludzie mniej zamozni. Zycie na przedmiesciach stalo sie towarem pozadanym. Suburbia zapewnialy swoim mieszkancom wygode, jakosc zycia, interesujace zycie spoleczne oraz co najwazniejsze mozliwosc awansu spolecznego. Jedynym wymogiem zapewniajacym stabilnosc tego ukladu byl sprawny transport, glownie skoncentrowany wokol osobistego automobilu. Sprawny i tani transport byl mozliwy dzieki taniej i ogolnodostepnej energii, ktora zapewniala ropa naftowa. Po II wojnie swiatowej nastapil prawdziwy exodus na przedmiescia, zwlaszcza w Stanach Zjednoczonych. Proces ten mial swoje maksimum w latach 60 i 70 XX w. Przedmiescia rozlaly sie na obrzezach miast zajmujac tereny rolnicze i lesne. Za nimi podazyl handel i uslugi. Wszystko to podazylo na przedmiescia. Nastapilo zjawisko znane pod nazwa Urban Sprawl.
Po obaleniu komunizmu to samo zjawisko mozemy zaobserwowac w Polsce. Ludzie uciekaja z centrow miast, z blokowisk i osiedlaja sie na przedmiesciach w ladnych domkach jednorodzinnych z dojazdami i garazami. Jest to wyraz dazenia do amerykanskiego stylu zycia. Kultura amerykanska koncentruje sie wokol samochodu. Ludzie sa silnie zalezni od osobistego pojazdu i poruszaja sie nim prawie wszedzie. Elementami takiego stylu zycia sa autostrady, mcdrive’y, stacje benzynowe i supermarkety. Mieszkaniec przedmiesc zeby zalatwic swoje codzienne sprawy musi miec koniecznie do dyspozycji samochod. Musi przeciez dojechac do pracy do miasta, musi odwiezc dzieci do szkoly, musi zrobic zakupy w supermarkecie do ktorego musi oczywiscie dojechac. Niestety taki styl zycia jest nieprzyjazny dla srodowiska i silnie zalezny od taniego paliwa, ktorym mieszkancy suburbii musza zasilac swoje pojazdy. Jak wiadomo (moze niezbyt powszechnie) kiedys tanie paliwo sie skonczy a mieszkancy przedmiesc stana przed ogromnym problemem, ktorym beda drastycznie drogie koszty transportu.
Przedmiescia sa najbardziej energochlonnymi tworami urbanistyki mieszkalnej. Jest to calkowicie nieefektywny system jezeli chodzi o zarzadzanie energia. Jego istnienie jest mozliwe tylko dzieki taniej energii jaka dysponowalismy przez ostatnie 100 lat (paliwa kopalne). Wraz z koncem tej taniej energii przedmiescia straca racje bytu. Co zrobia ludzie mieszkajacy na przedmiesciach w przypadku zaporowo duzych cen paliwa ? Co zrobia gdy koszt ogrzania lub klimatyzowania ich domow bedzie potwornie drogi ? Co zrobia kiedy nie beda mogli sobie pozwolic na dojazdy do pracy do centrum miasta lub na dojazd do supermarketu po jedzenie, ktore takze bedzie okropnie drogie ?
Na poczatku rosnace koszty energii beda uszczuplac domowe budzety przedstawicieli klasy sredniej. Najbardziej dotknieci beda oczywiscie mieszkancy suburbii poniewaz to oni najczesciej musza korzystac z samochodu na wyzej wspomniane dojazdy wszedzie i zawsze. Wzrosna ceny zywnosci. Swiatowe mocarstwa z USA na czele zaczna rywalizowac, czesto zbrojnie o pozostale zasoby paliw kopalnych co znacznie zdestabilizuje sytuacje miedzynarodowa. Wzrosnie bezrobocie, gospodarka bedzie wchodzic w coraz dluzsze recesje. W koncu nastapi zalamanie. Zacznie sie zapewne dramatyczna walka o wydostanie sie z tych slumsow XXI wieku. Bedziemy swiatkami przemocy, byc moze na duza skale. Przedmiescia zamienia sie w koncu w getta. Peak oil spowoduje, ze odwroci sie proces globalizacji a klasa srednia ulegnie zanikowi. Spoleczenstwo odzyska swoj lokalny charakter a transport na duza skale straci racje bytu. Mozna domniemywac, ze ceny domow na przedmiesciach spadna na leb i szyje. Natomiast ceny domow w centrach miast lub w okolicach zrownowazonych urbanistycznie (New Urbanism) gwaltownie podrozeja. Nie zalecalbym nikomu przeprowadzki na przedmiescia lub inwestycji w nieruchomosci zlokalizowane na przedmiesciach. Bez taniego transportu zycie bedzie tam znacznie utrudnione. Jak ludzie tam zyjacy beda zdobywac jedzenie ? Jedyna alternatywa bedzie uprawa przydomowego trawnika ale na dluzsza mete to marne rozwiazanie. Jak ludzie beda posylac dzieci do szkoly ? Jak w ogole beda zyc ? Bez taniego paliwa styl zycia jaki uprawiali dotychczas bedzie niemozliwy. Powstana zapewne przedsiewziecia z dziedziny transportu wykorzystujace sile ludzi, zwierzat lub biomasy ale nie beda one mogly zapewnic takiej wygody jaka cieszyli sie mieszkancy przedmiesc do tej pory. Przedmiescia zdecydowanie nie maja przed soba swietlanej przyszlosci, ja osobiscie wybralbym przeprowadzke na wies.
Zrodla: Wikipedia, film pt. “The End of Suburbia” G. Greene
Oto doskonaly film o tym temacie:
Link do torrenta z filmem powyzej jest TUTAJ.
Wiecej o tym temacie na Wikipedii TUTAJ.