Czarna przyszłość polskiej energetyki

Niedawno w Rzeczpospolitej moglem przeczytac niewielki wywiad z K. Rybczynskim, bylym wiceprezesem NBP. Pan Rybczynski podziela malo popularny jeszcze poglad, ze swiat czeka kryzys energetyczny a Polska jest w szczegolnie zlej sytuacji z powodu, jak to nazwal pan Rybczynski, “slepoty strategicznej”. Musze sie calkowicie zgodzic z panem Rybczynskim. Polska energetyke i w efekcie cala gospodarke czeka doslownie “czarna” przyszlosc - seryjne blackouty, stagflacja, kryzys i na koncu reglamentacja energii. Ten post to wstep do analizy takiego scenariusza wydarzen.

Jestem zdziwiony jak malo czasu w mediach poswieca sie temu waznemu i jak najbardziej realnemu problemowi jakim jest kryzys energetyczny. Prawdopodobnie w najblizszej przyszlosci popyt na energie przewyzszy podaz a jak wiadomo kazdemu budowa elektrowni to nie jest inwestycja krotkoterminowa. Wiekszosc elektrowni w naszym kraju jest przestarzala a tylko kilka przedsiebiorstw modernizuje lub buduje nowe obiekty. Na wlasne zyczenie, albo jak kto woli przez wlasna krotkowzrocznosc mozemy sie wpedzic w naprawde dotkliwy i dlugotrwaly kryzys ekonomiczny i spoleczny.

Stan obecny

Zapotrzebowanie na energie elektryczna w Polsce rosnie od kiedy powstala u nas pierwsza elektrownia a bylo to w Radomiu w 1900 roku. Kolejna powstala dwa lata pozniej w Warszawie. Byly to mozna powiedziec elektrownie “eksperymentalne”. Prawdziwy rozwoj polskiej energetyki zaczal sie po II wojnie swiatowej. W ciagu kilku ostatnich lat zapotrzebowanie na energie roslo raczej gwaltownie. Powodem jest oczywiscie szybkie tempo wzrostu gospodarczego i polepszanie sie poziomu zycia Polakow. Oto wykres przedstawiajacy zapotrzebowanie na energie elektryczna w Polsce wraz z prognozami do roku 2050.                    (zrodlo: http://www.geoland.pl)

Jak widac ludzie tworzacy ten wykres byli bardzo optymistyczni. Zakladaja nieograniczony wzrost, bez przejsciowych czasow dekoniunktury, kryzysow gospodarczych, politycznych lub wojen. Bardzo wazny wniosek jaki sie nasuwa przy ogladaniu tego wykresu a jaki pozniej wykorzystam w swojej analizie to fakt ze do okolo 2030 roku zapotrzebowanie na energie elektryczna wzrosnie dwukrotnie liczac od okolo 2000 r.

Polska energetyka jak chyba wszyskim wiadomo opiera sie glownie na weglu kamiennym i brunatnym. Dwa nastepne wykresy pokazuja strukture produkcji energii elektrycznej w Polsce w Krajowym Systemie Energetycznym. (zrodla: http://www.pse-operator.pl)

Ciekawy jest zwlaszcza pierwszy wykres. Okazuje sie, ze wykres produkcji energii elektrycznej w Polsce jest bardzo podobny do wykresow swiatowej produkcji energii na glowe oraz swiatowej produkcji energii ogolem z opracowan R. Duncana o ktorych kiedys pisalem. R. Duncan jest autorem ciekawej teorii Olduvai. Jezeli jego przewidywania dalej sie beda sprawdzac a trendy swiatowe i Polskie w energetyce dalej beda skorelowane to niedlugo moze nam zabraknac energii elektrycznej na zawsze. To jednak jest temat na oddzielnego posta.

Struktura produkcji energii elektrycznej w Polsce to akurat rzecz korzystna poniewaz Polska ma ogromne zasoby wegla kamiennego i brunatnego. Wg. opracowania GUS pt. “Ochrona srodowiska 2007″ udokumentowane zloza wegla kamiennego wynosza 41996 mln ton a wegla brunatnego 13661 mln ton. Polska jest osmym producentem wegla na swiecie (95 Mt w 2006 roku). Chiny sa na miejscu pierwszym (produkuja rocznie 2482 Mt) a USA na drugim (990 Mt) wg. danych z 2006 r. Kolejne dwa wykresy kolowe pokazuja udzial poszczegolnych zrodel energii w konsumpcji i produkcji elektrycznosci na swiecie.                     (zrodlo: http://www.worldcoal.org, dane z 2005 r.)

Polska co ciekawe zajmuje pierwsze miejsce na swiecie (razem z poludniowa Afryka) jezeli chodzi o produkcje energii elektrycznej z wegla (93 % energii elektrycznej produkowanego w naszym kraju pochodzi z wegla kamiennego i brunatnego). A wiec wegiel bedzie naszym glownym substratem do produkcji energii elektrycznej jeszcze przez wiele lat. Udokumentowane zasoby tego surowca starcza na okolo 40 lat. A co potem? Potem zapewne trzeba bedzie odkryc nowe zloza lub wegiel importowac. Szacowane zasoby wegla w Polsce starcza na kilkaset lat. Jezeli jednak te szacunki sa bledne i wegla jest mniej ? Pozostaje import, pytanie brzmi skad i jakie skutki geopolityczne bedzie miala ta sytuacja?

Nasz kraj jest silnie uzalezniony od wegla. Ciezko bedzie to uzaleznienie przelamac w sytuacji kiedy trzeba na gwalt budowac nowe elektrownie, zeby zaspokoic rosnacy popyt. Mowi sie ze energetyka jadrowa rozwiaze nasz problem. Nic bardziej blednego. Elektrownia w Zarnowcu (lub Klempiczu) powstanie (jezeli wogole to nastapi) dopiero w 2020 r. Do tego czasu krajowe zapotrzebowanie na energie wzrosnie o okolo 80 % wartosci z 2000 r. Wg. znanych mi informacji elektrownia ta miala by moc 2400 MW (4,2 Mtoe). Krajowe zuzycie energii elektrycznej w 2006 r. wynioslo 125437 GWh. Nietrudno obliczyc, ze elektrownia atomowa w Zarnowcu zaspokoila by okolo 10 % zapotrzebowania na energie z roku 2006. Dla porownania Elektrownia Belchatow ma moc 4440 MW przy czym ma powstac trzynasty blok tej elektrowni zwiekszajacy te moc o 833 MW. Elektrownia ta zaspokaja okolo 20 % rocznego zapotrzebowania na energie elektryczna Polski. Zapasy wegla dostepne na miejscu do opalania tej elektrowni starcza na 25 lat, wtedy tez planuje sie wylaczyc Elektrownie Belchatow. Wynika z tego, ze za 25 lat powinnismy miec dwie takie elektrownie atomowe jak ta planowana w Zarnowcu zeby tylko zaspokoic popyt na energie o wartosci obecnej wskutek wylaczenia z uzytkowania Elektrowni Belchatow. Przypomnijmy, ze do 2030 roku ten popyt sie podwoi. Przypomnijmy tez ze Elektrownia Belchatow to tylko jedna z wielu elektrowni weglowych w Polsce, ktore planuje sie wylaczyc w ciagu nastepnych kilkunastu lat. Zeby zaspokoic wzrastajacy popyt bedziemy musieli zastapic przestarzale elektrownie nowymi. Jak wiadomo budowa elektrowni to nie jest tanie, latwe i szybkie przedsiewziecie. Kto zdecyduje sie na taka inwestycje ? Jakie sa plany ? Co sie stanie jesli nie da sie ich zrealizowac ?

Czarna przyszlosc

Glownym dokumentem na podstawie ktorego mozna wyciagac wnioski co do dalszych losow polskiej energetyki jest “Polityka energetyczna panstwa do 2025 r.” (z dn. 1 lipca 2005 r. Monitor Polski z dn. 22 lipca 2005 r.) Dokument ten okresla cele, zasady i priorytety polskiej polityki energetycznej do 2025 r. a takze ustala dlugoterminowe kierunki dzialan w zakresie energetyki.Glownymi celami rozwoju sa zapewnienie bezpieczenstwa energetycznego kraju (w tym niezawodnosci dostaw, stabilnosci cen, dywersyfikacji zrodel oraz samowystarczalnosci energetycznej), wzrost konkurencyjnosci gospodarki i jej efektywnosci energetycznej oraz ochrona srodowiska przed ujemnymi skutkami dzialalnosci energetycznej. Plan zawarty w tym dokumencie zaklada zwiekszenie udzialu energii produkowanej ze zrodel odnawialnych do 20 % calkowitego zuzycia energii srednio w UE do 2020 r., zmniejszenie emisji gazow cieplarnianych do 2020 r. o 20 % w porownaniu do roku 1990 i ograniczenie zuzycia energii o 20 % do 2020 r. Czy te zobowiazania da sie wypelnic ? Nie sadze. Juz teraz mowi sie w Europie o budowie nowych elektrowni weglowych lub gazowych aby zaspokoic rosnacy popyt. Uwazam ze za jakies 20 lat wszyscy zapomna o ochronie srodowiska a energetyka weglowa przezyje swoja druga mlodosc. Dlaczego tak sie stanie? Poniewaz kiedy ludzie beda mieli do wyboru albo chronic srodowisko i wprowadzic gospodarki krajowe w gleboka i dlugotrwala recesje albo zyc dalej mniej wiecej tak jak zyli do tej pory to wybiora oczywiscie to drugie.

Wracajac do “Polityki energetycznej panstwa do 2025 r.” to dokument ten mowi o dywersyfikacji zrodel energii z ktorych bedzie produkowana elektrycznosc. A wiec mamy do wyboru wegiel kamienny, brunatny, paliwa jadrowe, OZE oraz gaz ziemny. Koszt pozyskania energii z OZE jest zbyt wysoki zeby stanowic realna alternatywe dla wegla. Gaz ziemny natomiast musielibysmy importowac co niesie ze soba znaczne zagrozenia polityczne z racji tego ze gaz ten kupowalibysmy zapewne od naszych wschodnich sasiadow. Problemy zwiazane z energia jadrowa opisalem wyzej. Musielibysmy sie znacznie pospieszyc z budowa nie jednej ale kilku elektrowni jadrowych zeby oslabic kryzys, ktory kiedys nadejdzie, bo o calkowitym uniknieciu go nie ma juz mowy. Z powyzszych rozwazan wynika, ze w krotkim terminie pozostaje nam wegiel. Tutaj tez ukrytych jest niestety wiele zagrozen.

Po pierwsze inwestycje w energetyke sa niewystarczajace. Potrzeba okolo 60 mld zl inwestycji do 2016 r. w polska energetyke aby zapewnic sprawne dzialanie tego systemu. Na szczescie w toku juz sa pewne inwestycje - budowane sa nowe bloki wytworcze w elektrowniach Belchatow, Patnow i Lagisza. Planowana jest inwestycja w elektrownie w Halembie i Blachowni. Sytuacja w naszym kraju przyciaga inwestorow zagranicznych m.in. Electrabel, Vattenfall, CEZ i Endesa maja zamiar zainwestowac w Polsce.Czy te inwestycje okaza sie wystarczajace ? Czas pokaze.

Po drugie wydobycie wegla staje sie coraz drozsze poniewaz latwo dostepne zasoby ulegaja wyczerpaniu. Cena wegla na rynkach miedzynarodowych wzrasta (ponizszy wykres pochodzi ze strony http://www.davidstrahan.com), tak jak i ceny innych surowcow naturalnych. Trzeba podkreslic ze ten wzrost moze okazac sie ustawiczny z racji gwaltownego rozwoju gospodarek wschodzacych w Azji i Ameryce Poludniowej a takze w mniejszym stopniu w Afryce. Te dwa czynniki (ceny miedzynarodowe i koszt wydobycia wegla) spowoduje wzrost cen energii elektrycznej. Jakie beda skale tych wzrostow? Niewiadomo. Byc moze na tyle silne ze wznieca niepokoje spoleczne a nawet zamieszki.

Po trzecie wegiel skonczy sie w Polsce za okolo 40 lat (zakladajac prognozowany wzrost popytu). Skad wtedy bedziemy brac wegiel ? Odkryjemy nowe zloza w kraju ? Czy nadazymy z wydobyciem nowych zloz w warunkach rosnacego ostro popytu ? Czy bedziemy go importowac ? Czy moze przestawimy sie do tego czasu na inne zrodla energii np. OZE i energetyke jadrowa ? Dotychczasowe inwestycje w zrodla energii inne niz wegiel sa dramatycznie nie wystarczajace. Przy zwiekszajacym sie popycie na prad nie uda sie w Polsce do 2030 r. zwiekszyc produkcji energii w wystarczajacym stopniu aby ten popyt zaspokoic. Pozostanie nam wtedy import energii po cenach rynkowych co sprawi ze staniemy sie czyimis niewolnikami.

W najblizszym czasie zamieszcze na blogu dwa scenariusze - optymistyczny i pesymistyczny dotyczacy przyszlosci polskiej energetyki a co za tym idzie przyszlosci polskiej gospodarki i spoleczenstwa polskiego do 2100 r.

Zrodla: Wikipedia, www.money.pl, www.bankier.pl, IEA, GUS, Eurostat, http://www.elektro.info.pl/index.php?Itemid=0&id=1062&option=com_content&task=view

Dziekuje Piotrkowi Lekkiemu za informacje dotyczace Elektrowni Belchatow :)

Napisz odpowiedź