Permanentny blackout czyli scenariusz pesymistyczny rozwoju polskiej energetyki do 2100 r.
/W tych spekulacjach pozwalam sobie na troche wiecej “luzu wizjonerskiego” niz zazwyczaj. Scenariusz ten jest uproszczony i nie uwzglednia wielu czynnikow np. szacowanych zasobow wegla jakie moga istniec jeszcze na terenach naszego kraju. A moze nalezaloby napisac, ze uwzglednia ale takie, ktore starcza nie na setki lat ale na kilkanascie lat. Jest to tylko jeden z wielu wariantow, ktore moga ale nie musza wystapic/
Jest rok 2070. Lata upadku cywilizacji technologicznej. Unia Europejska nie istnieje od blisko 20 lat. W Europie Srodkowowschodniej panuje drugie sredniowiecze. Europa Zachodnia trzyma sie ledwo dzieki wielkim inwestycjom w energie weglowa, jadrowa i sloneczna w latach 2020 – 2040. Nie mniej kraje te sa pograzone w glebokim kryzysie i tylko ogromne sily policyjne na ulicach zapobiegaja wybuchowi ogolnej rewolucji. Rosja, Chiny i Indie rozpadaja sie na milion malych panstewek, kazde rzadzone przez innego “ksiecia”. USA wracaja do polityki izolacjonizmu. Wyczerpanie sie ropy naftowej na Bliskim Wschodzie i Afryce spowodowalo juz wczesniej, ze Stany nie mialy czego szukac w tamtych rejonach swiata. Wojny prowadzone z Brazylia i Wenezuela nie przyniosly oczekiwanych rezultatow. Brak taniego paliwa spowodowal, ze spoleczenstwo amerykanskie jest pograzone w glebokim chaosie. Miliony ludzi nie mialo jak dojechac ze swoich zamoznych niegdys przedmiesc do miasta aby pracowac i napedzac dalej kapitalistyczna machine. Afryka po ewidentnym okresie prosperity wraca do systemu plemiennego. Wsciekle plemiona wyzynaja sie o ostatnie krople wody i kesy jedzenia na kontynencie. Bliski Wschod cofa sie o 4000 lat do czasow nomadow. Nikt nie wie co sie tam dzieje. Australia dawno juz jest kontynentem calkowicie wymarlym. Zmiany klimatu spowodowaly calkowite i totalne wysuszenie calego kontynentu juz w latach 50 XXI wieku. Susza totalna. Brak wody spowodowal migracje australijczykow glownie do Anglii i USA.
Polska rozpada sie w 2062 roku. Powod jest taki sam jak na calym swiecie – brak zrodel taniej energii, przeludnienie, degradacja srodowiska naturalnego, zalamanie sie systemow ekonomicznych. Abstrakcyjne instrumenty inwestycyjne w ktorych Polacy lokowali swoj kapital z dnia na dzien stracily wiekszosc swojej wartosci, kiedy okazalo sie, ze rynek jest masywnie przewartosciowany. Kiedy wszyscy zrozumieli, ze firmy, z powodu braku taniej energii, musza zwiekszyc swoje koszty o tysiace procent co w 9 przypadkach na 10 oznaczalo bankructwo rozpoczela sie rozpaczliwa wyprzedaz. Do tego dlugotrwale blackouty konczace sie zamieszkami, glodem i ogolnym zamieszaniem zniszczyly morale Polakow. Rzad nie mogl wiele zrobic. Policja i wojsko na ulicach byly juz od lat. W koncu i oni nie wytrzymali. Masowe dezercje pozostawily rzadzacych bez jakiegokolwiek wsparcia. Rzad rozwiazal sie sam a prezydent gdzies zniknal.
W 2070 r. wyksztalca sie nowy post-technologiczny ustroj polityczny – neofeudalizm. Granice panstw jakie znamy juz nie istnieja. Nastepuja masowe migracje ludnosci. Polska jest podzielona na niezliczona ilosc terytoriow, kazdy z nich rzadzony przez rodzine, ktora w momencie finalu kryzysu energetycznego byla najpotezniejsza, najbardziej wplywowa w regionie. To wokol tych rodzin skupila sie czesc pozostajacych przy zyciu odsetek polskiego spoleczenstwa. Glowa familii bedacej w posiadaniu odpowiedniej ilosci zasobow, zrodel energii i zbrojnych stawal sie automatycznie panem wszystkich ludzi zamieszkujacych jego terytoria. Pan ziemski zapewnial jedzenie i bezpieczenstwo swoim podwladnym. Wymagal jednak calkowitego oddania i wytezonej, rzetelnej pracy wzamian. Rolnictwo przybralo ponownie swoj dawny lokalny wyglad. Demokracja odeszla w zapomnienie. Neofeudalowie byli tak samo bezwzgledni jak ich dawni poprzednicy ze sredniowiecza. Jezeli byles nieprzydatny lub nieposluszny musiales opuscic terytorium wodza lub zginac. To powodowalo, ze po resztkach lasow, po stepach i w ruinach miast roilo sie od ludzi dzialajacych na wlasna reke lub w malych grupach. Ludzie ci po prostu probowali przetrwac. Znalezc jakies schronienie, wyjscie z sytuacji. Nie roznili sie jednak wiele w swoich staraniach od dzikich zwierzat. Polujac na taka zwierzyne stepy i pustynie przemierzaly zbrojne, poldzikie bandy szerzace smierc, rabunek i gwalt tam gdzie tylko sie pojawialy. W 2070 r. ludy, ktore niegdys nazywane byly Polakami zuzywaly mniej energii elektrycznej niz przed II wojna swiatowa. Nie kazdy neofeudal mogl sobie pozwolic na wykorzystanie starozytnej technologii turbin wiatrowych lub ogniw slonecznych, wiekszosc ogrzewala swoje domostwa drewnem lub resztkami wegla. Populacja ludnosci pochodzenia polskiego liczy okolo 7 mln osob. Jak doszlo do tak tragicznej sytuacji ? Gdzie podziala sie jednosc Polakow? Co sie stalo ? Oto odpowiedz.
Permanentny blackout (aka. Madmax)
Swoje rozwazania prowadzil bede w oparciu o trzy wykresy. (KLIKNIJ NA MINIATURE INTERESUJACEGO CIE WYKRESU ABY GO POWIEKSZYC)
Pierwszy z nich przedstawia krajowa podaz i popyt na energie elektryczna w latach 2000 – 2100 wraz z wartosciami importu energii lub surowcow energetycznych.
Drugi wykres obrazuje zmiane PKB Polski w latach 2000 – 2100.
Trzeci zas przedstawia liczbe ludnosci zyjaca na terenach Polski w latach 2000 – 2100 z wyszczegolnieniem ludnosci pochodzenia polskiego i ludnosci pochodzenia innego niz polskie.
Przez nastepne 40 lat czeka nas wzglednie stala sytuacja. Swiat bedzie isc naprzod, globalizacja bedzie postepowac. Chociaz wzrost gospodarczy bedzie przeplatany recesjami (wykres 2) Polska bedzie coraz zamozniejszym krajem. Zalozmy, ze prognozowanie podwojenie sie konsumpcji energii elektrycznej od okolo 140 [TWh] w 2000 r. do 280 [TWh] w 2030 r. nie mialo miejsca i wartosc 280 [TWh] konsumpcji elektrycznosci osiagnelismy dopiero okolo 2035 r. (punkt 1, wykres 1) Wzrost gospodarczy trwa nadal. Dzieje sie tak pomimo ewidentnego spadku populacji Polakow (punkt 1, wykres 3). Zostaja uchwalone specjalne programy imigracyjne i aby zapewnic odpowiednia podaz pracy w roku 2030 jest w naszym kraju blisko 5 mln cudzoziemcow (punkt 2, wykres 3). Wiekszosc z nich to Ukraincy, Bialorusini, Chinczycy i przedstawiciele innych nacji ze srodkowej Azji np. Afganczycy. Tak wiec wzrost popytu na energie rosnie nadal i osiaga swoj szczyt w 2046 r. i ma wartosc okolo 350 [TWh]. Tyle energii mniej wiecej skonsumowala Wielka Brytania w 2005 r. Wzgledne prosperity na swiecie , pomimo wyczerpywania sie zloz ropy naftowej bylo mozliwe dzieki masowym wdrozeniom technik konserwacji energii, rozwojem zrodel energii odnawialnych z energetyka sloneczna na czele. Oil Peak wystapil w 2009 r. i wydobycie ropy od tamtej pory tylko spadalo. Optymistycznie zalozmy, ze nastepowalo lagodne przejscie do alternatywnych paliw dla transportu. Pochodne ropy byly zastepowane biopaliwami III generacji, szeroko rozpowszechnily sie takze samochody elektryczne. Udalo sie tez opracowac nowe paliwa lotnicze i utrzymac przy zyciu przemysl lotniczy i turystyke. Popyt na energie elektryczna byl od 2015 r. zaspokajany w coraz wiekszym stopniu przez uzycie pozostalych ilosci gazu ziemnego, gwaltowny rozwoj energetyki weglowej i jadrowej a takze spalaniu biomasy na ogromna skale. Pomimo tego, ze cywilizacja ma sie dobrze swiat w 2046 r. nie jest dobrym miejscem do zycia. Swiatowa populacja wynosi 9,2 mld z czego wiekszosc gniezdzi sie w kolosalnych mega miastach. Elity zyja zamkniete w samowystarczalnych Ekomiastach. Wiekszosc ekosystemow biologicznych na kuli ziemskiej jest zdegradowana a do atmosfery uwalniane sa, pomimo rozwoju technologii oczyszczania spalin, ogromne ilosci gazow cieplarnianych pochodzacych ze spalania wegla.
Wrocmy jednak do Polski. Niewazne sa warunki geopolityczne w ktorych tkwi Polska w 2046 r. Podstawowe zalozenia bazuja na tym, ze wciaz jestesmy w UE a Rosja nie wykorzystuje surowcow energetycznych, ktore eksportuje do wywierania zbytniego nacisku na nasz kraj. Kiedy patrzymy na wykres popytu i podazy elektrycznosci widzimy, ze krajowa podaz nie nadaza za wzrostem popytu (punkt 1, wykres 1). Dzieje sie tak glownie z powodu opoznien w rozwoju energetyki jadrowej i slonecznej a takze zbyt wolne zastepowanie starych elektrowni weglowych nowymi. Duza role maja tutaj udzial takze limity emisji CO2 ktore ograniczaja potencjal produkcyjny naszych elektrowni. Aby zaspokoic w calosci popyt zaczynamy importowac energie elektryczna lub surowce energetyczne sluzace do jej produkcji, glownie wegiel. Sytuacja ta trwa do 2046 r. kiedy okazuje sie, ze w warunkach wzrastajacego popytu nie mozemy sprowadzic wiecej energii lub surowcow energetycznych z zagranicy mimo ogromnych wysilkow dyplomatycznych. Dzieje sie tak dlatego, ze kurczace sie gwaltownie zasoby pozostalych paliw kopalnych sklaniaja naszych partnerow zagranicznych do ograniczenia eksportu aby zachowac to co zostalo na wlasny uzytek. W tym momencie podaz przestaje zaspokajac popyt w calosci (punkt 2, wykres 1). Jest to punkt kulminacyjny.
Mamy rok 2046. Nalezy wspomniec, ze w tym roku kraj zamieszkuje ponad 15 mln cudzoziemcow a rodowitych Polakow jest okolo 27 mln. Rozpoczyna sie (zaznaczona na wykresie 1 kolorem niebieskim i nr. 2) faza blackoutow. Popyt wciaz rosnie, potem sie stabilizuje. Import oraz podaz krajowa elektrycznosci zaczynaja spadac. Nastepuje gwaltowny niedobor energii. Blackouty zaczynaja byc coraz czestsze, uprzykrzajac zycie mieszkancom naszego kraju. Braki energii uderzaja w gospodarke i spada gwaltownie PKB. Nastepuje krach gospodarczy i zaczyna sie faza permanentnego kryzysu gospodarczego i postepujacej recesji (punkt 1, wykres 2). Niepokoje spoleczne sa coraz czestsze, nastepuje masowa emigracja na zachod.
Rozpoczyna sie (zaznaczona nr. 3 i na zolto na wykresie 1) faza krytyczna. Granice zostaja zamkniete, rozpoczynaja sie deportacje ludzi narodowosci innej niz polska. Na swiecie wybucha seria konfliktow zbrojnych o pozostale zasoby. Zamieszki i przestepczosc sa na porzadku dziennym. Popyt, podaz i import energii sa w trendach spadkowych. Blackouty sa powszechne i trwaja nawet po kilkanascie dni. Supermarkety swieca pustkami, stacje benzynowe tez. Wracaja kartki na jedzenie. Prad, woda, gaz i cieplo podlegaja od tej pory reglamentacji. Rozklad spoleczenstwa i gospodarki trwa. Kryzys poglebia sie.
W koncu przychodzi faza rozpadu spoleczenstwa (zaznaczona kolorem czerwonym i nr. 4 na wykresie 1). Zaczyna sie regularna walka o przetrwanie. Aparat panstwowy nie jest w stanie utrzymac granic kraju i nastepuje znaczny naplyw ludnosci ze wschodu. Tama peka i zolta fala zalewa Polske. W wyniku upadku sluzby zdrowia, glodu, przestepczosci, lokalnych konfliktow zbrojnych i ludobojstwa populacja rdzennych Polakow kurczy sie gwaltownie (punkt 3, wykres 3). W koncu aparat panstwowy rozpada sie. PKB nie jest juz naliczane (punkt 2, wykres 2). Masy ludzkie, ktore wtargnely do naszego kraju nie znajduja tu ratunku i gina lub pra dalej na zachod. Ich liczba tym samym tez sie zmniejsza.
W koncu, po okresie chaosu nadchodzi wzglenie spokojna, nowa epoka w dziejach ludzkosci – neofeudalizm. U nas pojawia sie ona najwczesniej, ale ten sam los dotyka wiekszosc cywilizowanego swiata do 2100 roku. Wskazniki podazy i popytu na elektrycznosc stabilizuja sie (punkt 5, wykres 1). Mozni ludzie potrafia jeszcze korzystac ze sprzetu pozostawionego im przez dawna cywilizacje. Import energii jest minimalny i jest wyrazony glownie poprzez import drewna. Liczba ludnosci na dawnych ziemiach polskich dochodzi do 15 mln w liczbie tej zawiera sie 5 mln rdzennych Polakow (punkt 4, wykres 3). Wsrod ruin cywilizacji technologicznej zaczyna sie nowy etap ewolucji gatunku ludzkiego.



lipiec 13, 2008 @ 7:57 pm
Bardzo ciekawa prognoza, patrzac na dzisiejsze poczynania politykow ma szanse sie spelnic
lipiec 13, 2008 @ 8:03 pm
Szanse napewno jakies ma chociaz nie uwzglednilem w niej wielu czynnikow. Chociazby konsolidujacego narod wplywu kosciola. Pozyjemy zobaczymy :) tak czy inaczej dziekuje za uznanie.
lipiec 16, 2008 @ 1:29 pm
może nas uderzyć albo powrót do dogmatycznego katolicyzmu (jak trwoga to do Boga), albo nowa fala oświecenia. Zawsze powstaje pytanie czy chcemy usłyszeć prawdę czy nadal być okłamywani
lipiec 16, 2008 @ 3:07 pm
Mysle, ze gdyby ten scenariusz spelnil sie w mniejszym lub wiekszym stopniu to czekalby nas powrot wlasnie do dogmatycznego katolicyzmu. W razie glodu, niepokojow spolecznych, epidemii i tak dalej ludzie chroniliby sie wlasnie w kosciolach. Byc moze doszedlby wtedy do glosu czlowiek pokroju ojca Rydzyka i zalozyl swoj odlam kosciola.
Jakie to mogloby miec konsekwencje? Byc moze zadne a byc moze ogromne.